Podsumowanie naszej przedślubnej, ślubnej i poślubnej podróży pisze już z kultowego miasta jakim jest Kluczbork :-) eh po wyjeździe pozostało nam już jedynie wspomnienie i ten blog :-) Więc żeby nie zapomnieć :
Wylecieliśmy 26 maja 2010 r., a z powrotem byliśmy 15 czerwca 2010 r.
W USA spędziliśmy więc 18 całych dni i 2x po pół dnia oraz 19 wieczorów i nocy :-)
Przejechaliśmy wypożyczonym samochodem (ford escape) 3 tys mil co daje 4827 km ... hahaha teraz mi się przypomniało ... zawsze jak nocuje się w hotelu pytają cię o markę samochodu po to żeby wiedzieli że na ich parkingu nie parkuje ktoś spoza gości hotelowych ... no i w Los Angeles na pytanie jakim jeździmy samochodem ... Witek ... bynajmniej nie ja bo dla mnie to norma, odpowiedział: "fordem" .... a na pytanie "ale jakim" odpowiedział: "yyyyy czarnym" BUHAHAHAHAHA
I tym czarnym fordem odwiedziliśmy 4 stany tj. zieloną Kalifornię, pustynną Nevadę, czerwoną Arizonę i Utha.
Przejechaliśmy malowniczą trasą nr 1 z Santa Cruz do Los Angeles mijając między innymi najpiękniejsze wybrzeże klifowe Big Siur.
Odwiedziliśmy 6 parków narodowych: Grand Canyon NP (West Rim), Bryce Canyon NP, Zion NP, Death Vally NP, Sequoia NP, Yosemite NP.
Widzieliśmy 3 kaniony: Grand Canyon, Antylope NP, Bryce Canyon.
Byliśmy także w Glen Canyon Recreation Area nad pięknym jeziorem Powell.
Zwiedziliśmy 3 najważniejsze miasta na zachodnim wybrzeżu tj. Los Angeles, Las Vegas i San Francisco, a także odwiedziliśmy kilka mniejszych ale niezwykle uroczych miejscowości takich jak Santa Cruz, Montrey, Pacific Grove, Carmel, Santa Barbara i Malibu.
Widzieliśmy setki fok i dziesiątki słoni morskich, a także dziesiątki facetów jadących nago na rowerze (niestety Witek nie chciał robić zdjęć :((().
Byliśmy na planie filmowym desperat housewife.
Zgubiliśmy się na pustyni.
Przegraliśmy kilka $ w kasynach w Las Vegas.
Uciekaliśmy przed niedźwiedziem w Sequoia NP.
Zostaliśmy zmoczeni przez wodospad w Yosemite NP.
Jeździliśmy na największych rollercoasterach w miejscowości Vallejo pod San Francisco.
Przejechaliśmy zielone obszary Napa Valley i piliśmy wino w jednej z największych i najbardziej znanych winiarni w północnej Kalifornii tj. winiarni Roberta Mondavi'ego.
Jedliśmy krwiste steki w Outback SteakHouse - przy tym Witka mina to bezcenny widok :-)
No i co najistotniejsze - zawarliśmy związek małżeński :-)
i może na tym skończę bo zaczęłabym całego bloga od początku :-)
Witek chcesz coś dodać? :-)
Podsumowanie
6/22/2010
Wakacyjny blog, relacja z wyprawy i nie tylko ...
Made by Ania i Witek. Obsługiwane przez usługę Blogger.
O Nas
Gawłowscy
Rodzina w podróży
Zaczęliśmy od odpisywania naszej podróży ślubnej do Stanów. Nie mogliśmy ze sobą wszystkich zabrać, więc chcieliśmy, aby choć tak nasza rodzina i przyjaciele byli z nami. Opisaliśmy jeszcze Wietnam, bo wydawał się tak odległy i inny, że czuliśmy, że trzeba to uwiecznić. Potem trochę się nie chciało. A teraz łapiemy wspólne chwile z naszymi córkami …