Sapa

3/25/2011
Sapa to takie polskie Zakopane. O tej porze roku trochę puste. Zastał nas tu deszcz i straszna mgła. Nasz przewodnik palcem we mgle wskazywał nam gdzie znajduje się najwyższy szczyt gór Hoang Lien - Fensipan 3143 m.n.p.m. Mniej więcej wiemy gdzie jest :-) Dopiero jak zeszliśmy niżej do pobliskich wiosek ukazały nam się góry i wspaniałe tarasy ryżowe, tyle że bez ryżu - bo to nie ta pora roku :/













Ja razem z Bo i So z plemienia H'mong :-) Szły z nami calą drogę z hotelu do wioski. Na początku nie rozumiałam dlaczego z nami idą ale wszystko wyjaśniło się gdy w wiosce wyjęły swoje ręczne robótki, które próbowały nam sprzedać. I tak były fajne. Gorąco Was pozdrawiam dziewczyny!





Koleżanka z czerwoną chustą już z plemienia Red Dzao. Zauważyliśmy że w ludowe stroje ubierają się tylko dziewczynki i kobiety, które zajmują się sprzedażą. Taki ich roboczy uniform :-) Wszyscy dobrze tu znają rożne sztuczki marketingowe :-)



Ulice Sapa :-)









Wakacyjny blog, relacja z wyprawy i nie tylko ...

Made by Ania i Witek. Obsługiwane przez usługę Blogger.

O Nas

About Me
Gawłowscy
Rodzina w podróży

Zaczęliśmy od odpisywania naszej podróży ślubnej do Stanów. Nie mogliśmy ze sobą wszystkich zabrać, więc chcieliśmy, aby choć tak nasza rodzina i przyjaciele byli z nami. Opisaliśmy jeszcze Wietnam, bo wydawał się tak odległy i inny, że czuliśmy, że trzeba to uwiecznić. Potem trochę się nie chciało. A teraz łapiemy wspólne chwile z naszymi córkami …

Photos by Anna

Obserwatorzy

Tematy

Archiwum

Ania i Witek ++ Przygód Kilka · Rodzina w podrozy · Obslugiwane przez Blogger